Przesilenie jesienne vs. aktywność fizyczna

Nie da się ukryć, że za oknem jesień. Szybko ubywa nam dnia, a przybywa nocy. Poranki i wieczory są coraz chłodniejsze, słońce na niebie pojawia się coraz rzadziej, przeganiane chmurami z deszczem.
Jesień to specyficzna pora roku w naszym klimacie, okres przejściowy pomiędzy wakacjami a Świętami Bożego narodzenia, moment kiedy spłukaliśmy się wakacjami, a szukamy już rezerwacji na Sylwestrowy wypad. Chociaż lubimy przysłowiową „złotą Polską Jesień”, za piękną paletę barw za oknem, w słoneczne dni, mimo to nie darzymy jej dużą sympatią. Przyzwyczajeni do wakacyjnych spacerów, skąpani w blasku promieni słonecznych, tęsknimy w głębi za długimi wieczorami i wysokimi temperaturami, jesień przychodzi z dnia na dzień, chłodna i z reguły ponura. Nasz organizm traci darmowe źródło witaminy D, bo słońce najwidoczniej również nie przepada za jesienią i chowa się za chmurami.

Przyczyn i objawy przesilenia jesiennego

Plac zabaw w parku
Plac zabaw w parku

Wraz z pierwszymi roztopami budzimy się ze snu zimowego, myślimy już o wiośnie, zaczynamy aktywniej spędzać czas wraz z częściej pojawiającą się pogodą za oknem. Sięgamy po rodzime płody ziemi – owoce, warzywa, które dostarczają nam mnóstwa witamin. Nasz organizm szybko przyzwyczaja się do takiego trybu życia, który zdecydowanie bardziej mu odpowiada, aniżeli jesienna wegetacja w hali sportowej, konsumowanie owoców egzotycznych oraz mrożonych warzyw.
Nic więc dziwnego, że wraz z coraz mniejszą ilością naturalnego światła za oknem – słońca, łatwo popadamy w depresję sezonową (Seasonal Affective Disorder), której główne objawy to apatia, ospałość i brak motywacji, również w sporcie. Przypadłość ta najczęściej dotyka młodych osób, w przedziale wiekowym od 20 do 30 roku życia, zwłaszcza kobiety.

Wrzucam mniejszy bieg w trakcie przesilenia jesiennego

Złota Polska Jesień 2017
Złota Polska Jesień 2017

Zmiany pogodowe, krótki dzień, brak słońca, to wszystko wpływa również na naszą kondycję psychofizyczną.
Aktywność fizyczna jest dla mnie nałogiem, nie potrafię bez niej żyć, kolokwialnie mówiąc „siedzieć na dupie” przez cały dzień, bywa jednak czasem, zwłaszcza jesienią, że i mnie dopada lekkie zniechęcenie i brak motywacji. Jest to dla mnie jednak naturalna kolej rzeczy, organizm potrzebuje odetchnąć i przestawić się na spokojniejszy tryb działania, zaadaptować do nowych warunków zmiany pogody. Wskakuję na mniejszy bieg – zmniejszam częstotliwość oraz intensywność treningów, poświęcam więcej czasu na odpoczynek i regenerację, korzystam z każdego słonecznego dnia, chodzę na spacery i staram się uprawiać sport na świeżym powietrzu (częste wizyty w Street Workout Park).
Z własnego doświadczenia doskonale wiem, że chodząc regularnie na siłownie, wielu mężczyzn, jak również coraz częściej kobiety, przywiązuje ogromną uwagę do obciążeń oraz założeń treningowych. W momencie kiedy mamy mniej ciężaru na sztandze, powtórzeń w seriach, zaczynamy podświadomie denerwować się i tracimy motywacje do dalszej pracy na treningach. W okresie jesiennym trzeba zaakceptować gorszą formę, stopniowo adaptując organizm do powrotu na większe obroty treningowe.

Street Workout Park Tarnów Piaskówka
Kilka podciągnieć w trakcie spaceru, Street Workout Park Tarnów

Schemat ten sprawdziłem osobiście – podchodzę z dystansem do lekkich spadków formy, czekam na okres świąteczny, wówczas mój organizm wraca na pełnym gazie, notując wzrosty wytrzymałości, siły i masy mięśniowej, czyli wszystkiego co nas mężczyzn kręci w sportach siłowych 🙂

 

5 Komentarze

  1. Szczególnie kiedy za oknem deszcz a tutaj trzeba wyjść na trening xD Jednak już z doświadczenia wiemy, że jak się człowiek trochę zmusi i wyjdzie jednak z tych czterech ścian to po treningu (a szczególnie jakieś wesołe cardio typu trampoliny) energia wraca 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *