Bycie fit jest trendy! Siłownia wczoraj i dziś

Swoją przygodę ze sportem zaczynałem w drugiej klasie gimnazjum, mając wtedy dopiero 15 lat. Nie mówię tutaj oczywiście o zajęciach wychowania fizycznego, które niespełna kilka lat temu były obowiązkowe i nie dało się ich unikać tak jak dzisiaj w zwyczaju ma to robić wielu nastolatków – do czasu, uczęszczałem na nie bez narzekania i marudzenia, wręcz przeciwnie, chciałem więcej i więcej sportu w swoim życiu. Wtedy właśnie pojawiła się moja inicjatywa, z którą wyszedłem do swoich rówieśników klasowych, zaproponowałem pójście na siłownie, chcąc wówczas trochę „przypakować”, nabrać męskiej muskulatury i większych obwodów w bicepsie.
W roku 2005 po raz pierwszy udałem się na siłownie, znajdowała się w budynku obok szkoły do której uczęszczałem. Wraz z kolegami chodziliśmy na treningi trzy razy w tygodniu, zaraz po zajęciach, między przerwami wsuwaliśmy bułki i dodatkowe porcje obiadu na stołówce. Tak właśnie zaczęła się nasza przygoda z tym wspaniałym sportem dla twardzieli i miłośników przerzucania ton żelastwa!

Pierwsze kroki na siłowni, początek przygody z żelatwem

Ławeczka pozioma do wyciskania
Moja pierwsza ławka do wyciskania

Informacje na temat treningu czerpaliśmy z wiedzy starszych kolegów oraz emerytowanych nauczycieli, będących jednocześnie opiekunami siłowni, zanim to jednak nastąpiło musieliśmy się wykazać determinacją i zaangażowaniem na treningu. Wielu młodych zaczynało przygodę, niemniej jednak po kilku dniach z zakwasami odpuszczali zabawę w podnoszenie ciężarów, nie ma co się okłamywać, wtedy traktowaliśmy siłownie jako młodzieńczą rywalizację, świetną zabawę, sposób na nudę. Z dnia na dzień nasze treningi przybierały na jakości, początkowo robiliśmy kilkuminutowe stacje, każdy z nas trenował wówczas daną partię do upadku mięśniowego, następnie zmienialiśmy stanowisko i tak w kółko przez godzinę, dwie, a zdarzyło się i trzy. Zmęczeni, zadowoleni z siebie, wsiadaliśmy na rowery i udawaliśmy się na zasłużony odpoczynek. W domu czekał na nas przygotowany przez mamę obiadek, nie zawsze było to pełnowartościowe danie, zawierające niezbędne aminokwasy i wartości odżywcze dla naszych młodych organizmów, nie wiedzieliśmy że jest coś takiego jak plan żywieniowy, dieta bogata w białko, potrzebne do budowania upragnionej przez nas masy mięśniowej.
Pierwsze kroki mieliśmy już za sobą, na treningach skupialiśmy się głównie na rozbudowie takich partii jak klatka piersiowa, bicepsy / tricepsy, barki oraz plecy, reszta była mniej istotna, pomijana, „trenowana od święta”.
W domu czytaliśmy atlas ćwiczeń kupiony na allegro, napisany przez amatora siłowni, który wtedy wiedział akurat więcej niż my i wyczuł niszę w raczkującej dopiero branży fitness. Lekturę pożyczaliśmy sobie nawzajem, zmotywowani chcieliśmy znaleźć złoty środek by szybciej osiągnąć rezultaty treningu siłowego. Tydzień w tydzień zmagaliśmy się z pobijaniem rekordu na ławeczce, każdy z nas chciał podnosić więcej niż rówieśnicy, stąd pewna forma rywalizacji i pytania na przerwach „ile podnosia klatkę?”.

Dynamiczny rozwój branży Fitness w Polsce w ostanich latach

Od pierwszej wizyty na siłowni minęło około 12 lat, śmiało mogę powiedzieć, że od tego czasu zmieniło się bardzo wiele w branży fitness i to na plus! Dzisiaj zaczynając przygodę ze sportami siłowymi możemy liczyć na pomoc wykwalifikowanych trenerów personalnych, pracujących na siłowni instruktorów oraz internetu, tak, internet to ogromne źródło informacji, którego 12 lat temu nam zdecydowanie brakowało. Dziś wystarczy wpisać interesujące nas hasło w Google, sekundę później znajdziemy odpowiedź na każde pytanie na temat treningu, diety. Warto wspomóc się również filmami w serwisie YouTube, większość z nich to kompendium wiedzy z zakresu kulturystki i fitness.
Zdrowy styl życia zadomowił się w Polskich domach. Nikogo nie dziwią już półki sklepowe ze zdrową eko-żywnością, śniadaniowe programy telewizyjne, w których goszczą celebryci z branży fit, nowe żywieniowe nawyki polaków, dbanie o regularną aktywność fizyczną, powstające jak grzyby po deszczu kluby fitness, obiekty sportowe. Z roku na rok zwracamy coraz większą uwagę na nasz wygląd, chcemy czuć się komfortowo w swoim ciele, być atrakcyjnymi i nadawać na tych samych falach co większość społeczeństwa, w związku z tym podążamy na fali kultury fizycznej, która już przed naszą erą była istotnym elementem życia rozwiniętych cywilzacji. 

Targi FIWE
Największe targi kulturystyki & fitness w Polsce – FIWE

W każdej dziedzinie życia znaleźć można różne zboczenia. Odwiedzając kluby fitness nie raz możemy spotkać się z osobami, które zamiast zająć się treningiem przeglądają się w lustrach, strzelają dziesiątki zdjęć, a aspekt treningu jest dla nich mniej ważny. Wszystko co popularne wiąże się z możliwością zarobku, branża kulturystyki i fitness to również kopalnia pieniędzy dla firm specjalizujących się w produkcji wszelakiej maści suplementów, odżywek i preparatów mających zwiększyć możliwości naszego organizmu.
Wśród męskiego grona bywalców siłowni możemy spotkać się z narastającym trendem sięgania po sterydy anaboliczne. Nie chciałbym w tym wpisie dokonywać analizy i oceny takiego postępowania, każdy z nas odpowiada za swoje wybory, w tym przypadku jest również tak samo.
Jestem przekonany, że kilka lat ten wpis będzie można uaktualnić o kolejne akapity. Świat rozwija się w zawrotnym tempie, branża fitness również! 🙂

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *